Tymczasem skoro



Tymczasem, skoro jeszcze wierzymy we względną nieruchomość punktu odniesienia, możemy stosować do sondowania dusz i świadomości ptolemejski, a nie kopernikowski układ gwiazd. Tedy wznosić się będziemy z naszym myśleniem przez kolejne sfery w ich naturalnym, niczym jeszcze prawie nie zakłóconym porządku, choć będzie nas tu i ówdzie dobiegał zuchwały jazgot oblężniczych burzycieli. Od sfery ziemskiej czyli podksiężycowej, poprzez miejsca naturalne i przyrodzone wszystkich czterech pierwiastków i siedmiu planet, aż do sfery gwiezdnej i dalej nawet. Skorzystać będziemy mogli też z pomocy astrologii, bo — jak pisze sam Albertus Wielki, zwany księciem asltro-logów — Saturn ponury i zimny panuje nad życiem, nauką i budynkami; Księżyc rządzi ranami, snami, kradzieżami. I tak dalej, i tak dalej... Przynajmniej na razie. Stąd więc ruszajmy ku jutrzejszej wyspie.