/3/asc|/3/asc|/4/asc|/0/desc|/3/desc Tak było nawet

Tak było nawet



Tak było nawet wtedy, gdy Szwedzi wznowili działania przeciw Zygmuntowi III Wazie i nadmorskie miasto poczuło się zagrożone. Od 1626 roku szwedzkie wojska i okręty bezustannie pojawiają się w okolicy, trwają potyczki i ponawiane są próby blokady handlu. Ostatnia w historii zwycięska bitwa floty polskiej, znana jako bitwa pod Oliwą w 1627 roku, tylko na krótki czas przerywa to morskie oblężenie: nie mija rok, jak Szwedzi, mimo ostrzału z fortecznych kazamatów, niszczą naszą flotę stacjonującą u ujścia Wisły. Rada sypać każe wciąż nowe szańce, lecz wznosi je Piotr Jansen z Werft według nowej sztuki wprowadzonej w Niderlandach, a wydoskonalonej i opisanej potem przez Frytaka, wielkiego cudzoziemca. Dopiero po 1526 roku oporna Rada powierza swemu pierwszemu, a tak nieużytecznemu dotąd budowniczemu projektowanie nowych wyjść z miasta. Tak zaczyna Strakowski wznosić w miejskich obwałowaniach bramy Sw. Jakuba i Żuławską. Lecz już prawie sześćdziesięcioletniemu nie sięgać po dzieło życia: zbyt gorzkie czekanie w przedpokoju niełaskawej pani Okazji. A może po prostu zachodzące słońce Złotego Wieku nie użyczyło blasku jego talentowi? Nie sztuka urodzić się zdolnym i dzielnym, sztuka urodzić się we właściwym czasie i miejscu. Ale może też po prostu, jak chce większość z tej nielicznej grupki późniejszych historyków, co o nim pisali, nie okazał się aż tak udolny jak jego mistrz i przez to nie wyszedł wiele poza rolę wykonawcy? Pozostali tedy już synowie, Jerzy i Jan, których miał z drugą żoną, Anną kupcówną, młodszą