Dalej o Janie
Dalej o Janie. Tak jak nieznany jest jego ojciec, wieś rodzinna i rodzeni bracia, a także pierwszy mistrz, tak nie znamy imienia jego pierwszej małżonki, choć miał z inią syna Izajasza. Dopiero gdy porósł w piórka, ożenił się po raz drugi z Anną, córką zamożnego kupca, z .nią znów miał synów, ale o tym później. Małżeństwa chamskie nie były notowane w kronikach, choć ich pomiot pracowicie napędzał machinę handlu i bogatego życia, co przetrwało w starych portretach. Nie znamy też dokładnie języka, jakim mówił i jaki wyniósł z domu, bo nie mógł to być ani dzisiejszy dialekt kaszubski, ani staropolska mowa, tak prze-stylizowana na wszystkie strony przez naszych historycznych powieściopisarzy; może była to gwara podobna do zaginionego już języka Słowińców? W każdym razie, jeśli później dla jakichś celów każemy mu mówić, będzie mówił naszą dzisiejszą polszczyzną, bo to dziś o nim myślimy i dla dzisiejszych celów na chwilę go tutaj przywołujemy do życia. Musiał rozmawiać też po niemiecku, a zapewne i po flamandzku, bo stamtąd pochodził jego największy mistrz. Oficjalne języki miasta znał na pewno, skoro — dwudziestopięcioletni — zostaje wyzwolony