?zmagania we WÅ...
?zmagania we Włoszech. Wszak ówczesne wojny to pochody armii i zdobywanie kolejnych twierdz, rzemieślnicze rozkuwanie ich ceglanych pancerzy. Toteż tam właśnie rodzi się naonczas przewrót w fortyfikacyjnej sztuce: już nie barbakany, mury, blanki i baszty, lecz opasłe wały ziemne, głębokie fosy i wysunięte do przodu bastiony z podziemnymi lochami dla dział i załogi. Rycerze nie mieli już wystawiać się na ostrzał, lecz kryć w sklepionych kazamatach, dokąd im podziemnymi korytarzami dostarczano proch i jadło. Nie tak wyobrażali sobie wojenne cnoty ich zakuci w spiż antenaci. Co też pokazała nade wszystko tocząca się w czasie, 0 jakim tu mowa, wojna katolickiego króla Hiszpanii z buntownikami niderlandzkimi, gdzie nie tylko an-twerpska cytadela pretendować miała do rangi cudów nowej techniki zagłady, ale też polowe fortalicje nędznych wrogów królewskich. Tu zabłysnął talent niejakiego Freytaga rodem z Polski, zwanego też Frytakiem